poniedziałek, 24 marca 2014

Prolog

                                                                                                                                            Rosario 1979

Natalia dosłownie wpadła na stadion. Spojrzała na zegarek. Do meczu zostało jeszcze 5 minut. Odetchnęła głęboko, wyciągnęła z torebki butelkę wody i upiła kilka łyków. Spojrzała na murawę. Piłkarze już tam byli. Wśród nich stał ten, dla którego biegła tu przez pół miasta. Ich spojrzenia się spotkały. Uśmiechnął się do niej i mrugnął okiem. Natalia odwzajemniła uśmiech. W tym momencie rozległ się gwizdek sędziego oznaczający początek spotkania.

~*~
                    Rosario 2014
Milagros po raz kolejny spojrzała na zeszyt oprawiony w skórę leżący na stole. Kilka łez spłynęło jej po policzkach. Parę godzin temu musiała pożegnać jedną z najważniejszych osób w jej życiu - babcię. Usłyszała kroki więc szybko starła łzy z policzków i wrzuciła zeszyt do szuflady. "Tylko ty o nim wiesz i niech tak zostanie" usłyszała w głowie słowa babci, gdy wręczała jej zeszyt. Do pokoju wszedł brat Milagros - Miguel. Milagros widziała, że płakał chociaż on nigdy by się do tego nie przyznał.
- Jak się czujesz? - spytał Miguel patrząc zatroskanym wzrokiem na siostrę.
- A jak ci się wydaje? - westchnęła dziewczyna ciężko opadając na kanapę. Przymknęła oczy wspominając po raz kolejny rozmowę z babcią. O co jej chodziło, gdy mówiła "Odpowiedzi szukaj w sercu"? W jakim sercu? Odpowiedzi na co? Musi się tego dowiedzieć.

2 komentarze:

  1. Strata bliskiej osoby zawsze boli najbardziec. Zawsze kiedy już jej nie ma czujemy żal, że nie powiedzieliśmy wszystkiego co chcieliśmy.
    Smutno się zaczyna, ale mam nadzieję, że będzie chociaż trochę weselej ;)
    Czekam na pierwszy rozdział!
    Zapraszam również do siebie:
    http://deniaal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. http://es-pot-fer-el-truc-per-estimar.blogspot.com/p/spam.html informuj mnie tutaj , bo nie ma opcji obserwujący :( :)

    OdpowiedzUsuń